Dłużniku: z pętli kredytowej można się wydostać!

Wielu polskich dłużników staje na skraju bankructwa, gdyż żyją ponad stan. Mają oni jednak możliwość wyjścia z pętli kredytowej i rozpoczęcia spokojnego życia wolnego od długów i strachu o jutro. Eksperci podkreślają równocześnie, że spora część osób, które znalazły się w takiej sytuacji, woli chować głowę w piasek lub obwiniać o swoje niepowodzenia innych niż nauczyć się mądrze zarządzać swoimi finansami.

Portret statystycznego dłużnika, który wpadł w pętlę kredytową

W pętlę kredytową najczęściej wpadają młodzi ludzie, którzy mają dobrze płatną pracę i myślą, że problemy finansowe nigdy ich nie dotkną. Ich dochody, mimo że są wysokie, często składają się w przeważającej części z premii i bonusów. Zazwyczaj nie mają oni także rodziny na utrzymaniu, a kredyty są dla nich sposobem na podniesienie standardu życia i na spełnienie swoich marzeń.

Dłużnicy tacy rozpoczynają swoją przygodę z pożyczkami przyjmując od banków karty kredytowe z wysokimi limitami. Wykorzystują je do sfinansowania drogich wycieczek zagranicznych, wakacji w ekskluzywnych hotelach czy zakupu ubrań w butiku znanego projektanta. Nie spłacają karty od razu, gdyż sądzą, że rata nie wpłynie negatywnie na ich domowy budżet. Najczęściej na tym jednak się nie kończy – życie na kredyt uzależnia tak samo jak narkotyk. Szybko pojawiają się kolejne „pilne” wydatki, które są sfinansowane z karty kredytowej. Dłużnicy wolą znów się zadłużyć, nawet gdy posiadają oszczędności, które wystarczyłyby na pokrycie wydatków. Podobnie podchodzą oni do zakupu samochodu – nie chcą kupić modelu taniego i ekonomicznego, tylko wybierają ten, którym będą mogli pochwalić się przed znajomymi. Ponadto, zamiast poświęcić więcej czasu na wzięcie kredytu samochodowego, który jest niżej oprocentowany, wybierają kredyty gotówkowe, gdyż nie trzeba przy nich dopełniać tylu formalności. Wszystko to sprawia, że ich zadłużenie ciągle rośnie.

Początek problemów

Pierwsze problemy nie muszą pojawić się dopiero, gdy dłużnik straci pracę. Często dzieje się tak już w momencie, w którym przez kilka miesięcy dostaje on niższe wynagrodzenie – bez premii i bonusów. Dochody dłużnika mogą zmniejszyć się wtedy nawet o połowę. Najczęściej rozpoczyna on wtedy poszukiwania nowej pracy, jednak przyszły pracodawca często nie chce zaoferować wynagrodzenia na odpowiadającym dłużnikowi poziomie. W tym czasie dłużnik może również zdecydować się na skorzystanie z oszczędności, aby pokryć z nich raty kredytów lub by przeznaczyć je na codzienne zakupy. Dłużnik widząc, że brakuje mu gotówki, niekiedy rezygnuje z części wydatków, jednak niewiele to daje.

Pierwsze opóźnienia

Jeśli dłużnik nie znajdzie lepiej płatnej pracy lub nie poprawi się jego wynagrodzenie na obecnym stanowisku, może znaleźć się w sytuacji, w której skończą mu się oszczędności i pojawią się pierwsze opóźnienia w spłatach rat. Dłużnicy często próbują wtedy posiłkować się kolejnym kredytem, jednak banki nie są już tak chętne do udzielenia im następnej pożyczki. Zdarza się, że po uzyskaniu odmownej odpowiedzi w banku, kierują się oni do firm pożyczkowych, które co prawda udzielają im wsparcia, ale jego oprocentowanie jest bardzo wysokie.

Rozsądna osoba powinna w takim momencie zastanowić się przez chwilę, czy naprawdę chce wciąż podążać drogą do bankructwa? Jeśli nie, musi ona natychmiast pojąć działania, dzięki którym wyjdzie z pętli kredytowej i uchroni się przed ogłoszeniem upadłości.

Bądź jak księgowy

Aby wyjść z pętli kredytowej, trzeba przeanalizować swoje wydatki i odstąpić od wszystkich, które nie są niezbędne. Warto więc zrezygnować z jazdy samochodem (można go nawet sprzedać) na rzecz środków komunikacji miejskiej, robić zakupy w dyskontach zamiast w drogich delikatesach, a ubrania kupować podczas wyprzedaży posezonowych, kiedy tanieją nawet o połowę. Zaoszczędzoną kwotę należy przeznaczyć na spłatę części zobowiązań.

Można także poszukać dodatkowego źródła dochodu. Spowoduje to wzrost wpływów na nasze konto, co wspomoże nas w szybszym spłaceniu zadłużenia i zgromadzeniu nowych oszczędności.

Warto również porozmawiać o swoich problemach z pracownikiem banku lub doradcą finansowym, którzy mogą wspomóc nas w wyborze kredytu konsolidacyjnego, który pozwoli nam na połączenie kilku małych kredytów w jeden duży. Ponadto kredyt konsolidacyjny umożliwia wydłużenie okresu kredytowania pożyczek, w których był on zbyt krótki. Czynniki te sprawią, że miesięczne raty spadną o kilkadziesiąt lub kilkaset złotych – w zależności od tego jak duże jest nasze zadłużenie i jak korzystne oprocentowanie uda nam się wynegocjować.

Już jest dobrze

Nawet, jeśli okaże się, że w wyniku spłacania zadłużenia, nasz standard życia uległ pogorszeniu, warto pamiętać, że życie bez długów jest ważniejsze niż samochód, markowe ubrania czy jedzenie w ekskluzywnych restauracjach. Wyjście z pętli kredytowej kosztuje nas sporo wyrzeczeń, jednak ratuje nas przed bankructwem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top