Czy bank po kilku latach może zażądać spłaty kredytu?

Biorąc pożyczkę należy pamiętać, że musi ona zostać spłacona w terminie. W przeciwnym razie po kilku miesiącach, a nawet latach, może okazać się, że do naszych drzwi zapuka firma windykacyjna.

Niemiłe niespodzianki

Kilku klientów polskich banków przekonało się na własnej skórze, jakie konsekwencje czekają ich za niepłacenie rat pożyczki w terminie. Pewien mężczyzna, mimo że spłacił całość kredytu, kilkukrotnie odnotował niewielkie poślizgi w terminach płatności poszczególnych rat. Po kilku latach otrzymał z firmy windykacyjnej pismo, które informowało go o nieuregulowanym długu. Dług ten był dużo wyższy niż pojedyncza rata. Windykator tłumaczył się, że został on naliczony na podstawie kosztów prowadzenia otwartego rachunku bankowego – tylko całkowita spłata kredytu i odsetek karnych za opóźnienia w płatnościach powoduje, że zostaje on zamknięty.

Zdarzały się również sytuacje, w których klienci banków nie otrzymywali z banku monitów informujących ich o opóźnieniach, gdyż bank wysyłał je za poleceniem nadania, a nie za poleceniem odbioru. W ten sposób mogły one dostać się w niepowołane ręce lub z powodu innych zdarzeń losowych nigdy nie docierały do adresata. Paradoksalnie zdarzają się także sytuacje, w których klient twierdzi, że korespondencja z banku nigdy do niego nie dotarła, ale pisma z firmy windykacyjnej nie miały z tym najmniejszego problemu.

Klient musi sprawdzić czy kredyt został całkowicie spłacony

Zgodnie z prawem bankowym to klient banku musi upomnieć się o wydanie mu dokumentów, które potwierdzą, że nastąpiła całkowita spłata zadłużenia. Warto podkreślić, że osoby, które nie spłaciły należności, niekoniecznie muszą mieć problemy z pożyczeniem pieniędzy w innym banku – może okazać się, że nie figurują one w bazach nieuczciwych dłużników, gdyż w okresie, w którym brały poprzednią pożyczkę, banki nie udostępniały takich informacji innym podmiotom gospodarczym.

Gdy okaże się, że nie wszystkie należności zostały pokryte, klient powinien udać się do oddziału banku, żeby wyjaśnić wszystkie nieścisłości i uregulować pozostałą część długu. Trzeba bowiem pamiętać, że nawet kilka złotych, których nie spłacimy dzisiaj, po kilku latach może spowodować wzrost długów i zmusić nas do szarpaniny z windykatorem. Ponadto należy podkreślić, że w sytuacjach, w których w chwili rozliczania kredytu nadpłata lub niedopłata jest niższa od 5-krotności opłaty za wysłanie listu poleconego, klient nie powinien już być zobowiązywany do jej uregulowania. Praktyka pokazuje jednak, że banki potrafią stosować różnego rodzaju sztuczki, by tę opłatę pobrać (np. doliczają do niej koszty monitów).

Przeniesienie wierzytelności na windykatora

Na postawie umowy o cesji wierzytelności banki mają prawo przenosić należności na osoby trzecie, nawet jeśli dłużnik nie wyrazi na to zgody. Banki dokonują więc co jakiś czas przeglądu portfela kredytowego i sprzedają część przeterminowanych pożyczek firmie windykacyjnej. Przed jej dokonaniem wysyłają jednak do dłużnika pismo wzywające go do zapłaty i informujące o zamiarze przekazania długu windykatorowi. Gdy klient wciąż będzie pozostawał bierny, wierzytelność zostanie sprzedana. W takiej sytuacji pierwsze pismo przysłane przez firmę windykacyjną traktowane jest również jako informacja o przekazaniu wierzytelności na inny podmiot.

Działania firmy windykacyjnej

Windykator powinien ściągać należności od klientów, którzy nagminnie uchylają się od ich regulowania. W praktyce jednak często okazuje się, że firmy windykacyjne docierają do klientów, którzy zapomnieli lub nie wiedzieli o swoich nieuregulowanych długach. Nie mniej jednak działalność windyktorów jest bardzo szeroka: prowadzą oni czynności prewencyjne (wywiad gospodarczy, monitoring należności itp.), interwencje we wczesnych okresie przeterminowania należności oraz inne działania pozasądowe.

Mogą również reprezentować klienta podczas postępowania egzekucyjnego, a także zatrudnić detektywa, który zdobędzie informacje przydatne do rozpoczęcia egzekucji komorniczej. Nigdy jednak nie wolno windykatorom wchodzić do mieszkania klienta banku bez jego zgody – nie mają oni bowiem uprawnień policji i innych służb mundurowych. Współpraca musi odbywać się więc na zasadzie dobrowolności.

Pierwszy etap ściągania należności odbywa się na drodze polubownej. Windykator nie ma więc prawa zastraszać dłużnika czy informować go o przeprowadzeniu działań, do których nie jest on uprawniony, np. występowania z wnioskiem o zamieszczenie danych dłużnika w BIK-u czy wystąpienia do ZUS-u lub innego urzędu z prośbą o ujawnienie źródeł majątku dłużników. Bezpodstawne jest również nękanie dłużników telefonami.

Jeżeli na pierwszym etapie postępowania nie uda się wymusić na dłużniku spłaty należności, windykator wchodzi na drogę sądową. Sąd najczęściej podejmuje wtedy decyzję o wydaniu nakazu spłaty wierzytelności zgodnie z możliwościami dłużnika. Wobec osób w trudnej sytuacji życiowej może on również uchylić obowiązek zapłaty kosztów sądowych i egzekucyjnych. Należy także pamiętać, że lekceważenie firmy windykacyjnej spowoduje, że zwiększą się koszty postępowania, a sąd będzie patrzył na nas mniej łaskawym okiem.

Przedawnienie długu

Jeśli nie podpisano żadnych umów lub nie dokonano żadnych wpłat, przedawnienie długu powinno nastąpić po trzech latach (raty również przedawniają się po tym okresie). Sprzedaż należności firmie windykacyjnej nie wpływa na ponowne rozpoczęcie naliczania okresu przedawnienia. Zgodnie z polskim prawem dłużnik nie musi być jednak informowany, że jego dług jest przedawniony – utrudnia to więc komunikację między pożyczkodawcą i pożyczkobiorcą, a także powoduje dodatkowe komplikacje. Bank może również wystawić nakaz zapłaty z klauzulą wykonalności – jego ważność wynosi 10 lat. Można go także wznowić po upłynięciu tego okresu co powoduje, że w praktyce, wierzytelności nie ulegają przedawnieniu. Wierzyciel zawsze ma więc prawo domagać się od nas spłaty długu, ponieważ nigdy nie przestanie on istnieć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top