Inteligentna infrastruktura oznacza łączenie klasycznych systemów technicznych z warstwą danych, sensorów i automatycznej analizy. Dotyczy to mostów, dróg, sieci energetycznych, wodociągów, budynków publicznych i całych systemów zarządzania zasobami. SMARTINF ma zwiększać efektywność, przewidywać awarie i lepiej dopasowywać działanie infrastruktury do rzeczywistych potrzeb. W praktyce to jeden z najważniejszych obszarów cyfryzacji państwa i samorządów, bo wpływa bezpośrednio na bezpieczeństwo i koszty funkcjonowania usług publicznych.
Zwolennicy podkreślają, że bez takiej modernizacji trudno będzie utrzymać stare systemy w warunkach presji klimatycznej, urbanizacyjnej i rosnących kosztów eksploatacji. Krytycy zwracają uwagę, że „inteligencja” infrastruktury oznacza też większą zależność od dostawców technologii, większe ryzyko cyberataków i potrzebę ciągłego zarządzania danymi. Infrastruktura, która kiedyś była głównie fizyczna, staje się dziś także systemem informatycznym, a to zmienia profil ryzyka.
SMARTINF jest więc kluczowe dla nowoczesnego państwa, ale wymaga ostrożnego projektowania. Najlepsza technologia nie zastąpi złego planowania, braku interoperacyjności lub słabych procedur bezpieczeństwa. O wartości inteligentnej infrastruktury zdecyduje nie liczba sensorów, lecz to, czy realnie poprawi trwałość, odporność i jakość usług publicznych bez tworzenia nowych podatności.