Koncepcja cyfrowego bliźniaka obywatela odnosi się do tworzenia zintegrowanej reprezentacji danych o jednostce w systemach publicznych lub komercyjnych. Taki model może obejmować tożsamość, historię interakcji z usługami, uprawnienia, zdrowie, edukację, podatki czy zachowania w systemach cyfrowych. DIGTWIN jest przedstawiany jako narzędzie zwiększające efektywność usług i lepsze dopasowanie działań instytucji do potrzeb obywatela. Jednocześnie budzi ogromne obawy o profilowanie, koncentrację informacji i utratę granicy między administracyjnym porządkiem a pełnym cyfrowym odwzorowaniem życia człowieka.
Zwolennicy widzą w cyfrowym bliźniaku szansę na uproszczenie kontaktu z państwem, redukcję biurokracji i bardziej inteligentne usługi publiczne. Krytycy ostrzegają, że im bardziej zintegrowany profil obywatela, tym większe ryzyko błędu systemowego i nadużycia. Gdy dane z wielu obszarów zostają połączone, jedna nieprawidłowość może wpływać na dostęp do szeregu świadczeń i decyzji. W dodatku wzrasta pokusa, by taki model wykorzystywać nie tylko do obsługi, lecz także do przewidywania, klasyfikowania i sterowania zachowaniem jednostki.
DIGTWIN to temat graniczny, bo pokazuje, jak cienka bywa różnica między wygodą a totalizacją danych. W dobrze ograniczonym modelu integracja informacji może faktycznie poprawić jakość usług. W źle zaprojektowanym może stworzyć system niemal permanentnej administracyjnej widzialności obywatela. To jeden z najważniejszych sporów o przyszłość cyfrowego państwa.