Digital Markets Act jest odpowiedzią Unii Europejskiej na rosnącą dominację największych platform cyfrowych pełniących rolę strażników dostępu do rynku. DMA ma ograniczać praktyki, które utrudniają konkurencję, preferują własne usługi i wzmacniają efekt zamkniętych ekosystemów. W centrum regulacji znajduje się przekonanie, że klasyczne narzędzia prawa konkurencji działały zbyt wolno wobec firm zdolnych do szybkiego wzmacniania swojej pozycji przez dane, sieci i integrację usług.
Zwolennicy DMA twierdzą, że bez twardszych reguł nowe firmy nie będą miały realnej szansy wejścia na rynek, a użytkownicy pozostaną zamknięci w ekosystemach zaprojektowanych głównie pod interes platformy. Krytycy odpowiadają, że zbyt szczegółowe obowiązki mogą utrudniać innowacje i skomplikować rozwój usług, które dla użytkowników bywają wygodne właśnie dzięki wysokiej integracji. Spór toczy się więc nie tylko o władzę wielkich platform, lecz także o to, jak odróżnić szkodliwą dominację od efektywności skali.
DMA ma znaczenie globalne, bo może stać się wzorem dla innych jurysdykcji i zmieniać praktyki firm daleko poza Europą. To regulacja, która pokazuje, że państwa i organizacje ponadnarodowe próbują odzyskać wpływ na architekturę rynku cyfrowego. Nawet jeśli efekty będą rozłożone w czasie, temat DMA pozostanie jednym z filarów debaty o przyszłości konkurencji w erze platform.